Wydawać by się mogło, że miejsce, które służy przede wszystkim do gotowania, nie musi być w jakiś szczególny sposób urządzone, bo i po co? Tutaj liczy się zaspakajanie głodu, a nie estetycznych marzeń. Przecież dobrze dopasowane kolory ścian oraz mebli, eleganckie ozdoby, malownicze obrazy czy pięknie rozkwitające rośliny najlepiej odnajdą się w salonie, którym najłatwiej zaimponować gościom. Ostatecznie sypialnia także nada się na tego typu rzeczy.

I tu właśnie pies pogrzebany, bo kuchnia – mimo że z założenia kojarzy się z funkcjonalnością – jest jednym z najczęściej używanych pomieszczeń, więc nie należy bagatelizować kwestii związanej z jej porządkiem oraz wyglądem. Sami projektanci wnętrz dwoją się i troją, aby zaproponować estetyczne kompozycje albo chociaż podsunąć inspirację, która wprowadziłaby powiew świeżości do urządzonego już miejsca. Ich pomysły nie zawsze wymagają wydawania fortuny; część nie wymaga dużego wysiłku, a co najwyżej sporej dawki kreatywności, do samodzielnego przygotowania.

Kiedy nie ma pieniędzy na wymianę mebli kuchennych, a obecne wołają o pomstę do nieba przez swój szpetny wygląd, warto pomyśleć, w jaki sposób tchnąć w nie nowe życie. Najprostszym rozwiązaniem są naklejki – wielokolorowe, białe, tematyczne, własnoręcznie zaprojektowane; ot, cokolwiek przyjdzie do głowy. Szafki przestaną odstraszać i dla odmiany przyciągną wzrok, a jeśli dopasuje się je do innych przedmiotów, efekt będzie bajeczny.

Roślinność to nie tylko element wystroju pokojów gościnnych oraz sypialnianych. Różnego rodzaju zioła, rosnące w zaciszu kuchni, nadadzą jej wyjątkowego akcentu, a i zrobią wrażenie na odwiedzających, bo własna hodowla nie jest byle czym!

Czego by nie mówić, porządek w pomieszczeniu cieszy nawet najbardziej wybredne oko. Ustawione w równy rząd przyprawy, zebrane w jednym miejscu i uporządkowane akcesoria do kuchni, czysty blat, schludny zlew niezawalony brudnymi naczyniami. Podobno najlepszą ozdobą jest ta, której nie widać, więc im mniejsze nagromadzenie rzeczy na wierzchu, tym lepiej.

Puste ściany, gdzie nie wiszą żadne szafki lub boksy, wyglądają trochę smętnie i aż proszą się, aby nadać im wyjątkowego charakteru. To dobra okazja do zrealizowania swoich dekoracyjnych marzeń. Artystyczna dusza nie powinna wzbraniać się przed subtelnym malunkiem czy kaligraficznym napisem, który podkreśli jej stosunek do życia lub to, co znaczy dla niej słowo „dom”. Gdyby celować w coś funkcjonalnego, można pomyśleć nad dużym zegarem ze szklanymi elementami przyklejanymi bezpośrednio na ścianę. Do marzyciela o sentymentalnej naturze pasowałyby kolorowe, różnokształtne magnesy na lodówkę z wielu stron świata, zebrane samemu lub z pomocą znajomych i rodziny. Ewentualnie, jeśli nie suweniry, to na przykład herbaty, których zapach rozniesie się po całej kuchni, gdy tylko otworzy się pojemniczek.

A to tylko kilka pomysłów z całego wachlarza możliwości. Domowa przestrzeń do gotowania to nie miejska stołówka, gdzie pospolitość aż męczy oczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *